Łączna liczba wyświetleń

środa, 11 grudnia 2013

Rozdział 7.

Już było dawno po 23 i poszłam spać.

*RANO*

Wstałam około 9 i poszłam się ubrać. Po 30 minutach wyszłam z łazienki ubrana a to <------

Zjadłam szybkie śniadanie i poszłam do swojego pokoju. Właśnie siedziałam na łóżku gdy wparowała Vanessa z gazetą

V: Patrz co jest na pierwszej stronie!
J: O kurwa! To nie możliwe!

Na okładce był Zayn, który całował się z PERRIE EDWARDS! Zaczęłam płakać.

V: Hej młoda nie płacz. Jeżeli on się z nią lizał to znaczy, że on nie jest ciebie wart.

PUKPUK

V: Prosze!
Z: Cześć Vanessa. Hej misiek.

Chciał mnie pocałować, ale odwróciłam twarz i trafił w policzek.

Z: Co jest?
J: Co ta jest? - wskazałam na gazete.
Z: Japierdole, Acacia to nie tak jak myślisz!
J: A jak? Zdradziłeś mnie!
Z: Byłem pijany!
J: Nie obchodzi mnie to! Z nami koniec! Wynoś się stąd!
Z: Ale...
J: Nie ma żadnego ale! Poprostu wyjdź.

Wyszedł. Zaczęłam jeszcze bardziej płakać.

PUKPUK

V: Prosze!
Iz: Hej. Co się stało?
J: Zayn mnie zdradził.
Iz: O jej współczuje ci
<przytuliła mnie *_*>
Iz: Co powiecie na impreze?
J: Nie mam ochoty.
Iz: Oj dawaj.
V: Izzy kiedy indziej.
Iz: No ok.

Izzy wyszła z pokoju, a my zostałyśmy.

V: Ja też nie jestem z Louisem.
J: Dlaczego?
V: Nie pasowaliśmy do siebie.
J:Aaa...
V: Idziemy na zakupy?
J: Ty wiesz czym mi poprawić humor :D

*W CENTRUM*

V: Na co idziemy najpierw?
J: Na lody.
V: Ok. Jakie chcesz?
J: Truskawkowe.
V: Ok. 2 lody truskawkowe prosze.

V: Masz.
J: Thx :D

J: Idziemy kupić ciuchy?
V: Jasne, że tak! :)

Vanessa wybrała sobie to :  to  i to a ja :  to  i to .

V: Patrz jaki ładny.

Wskazała na niczego sobie chłopaka, który szedł w naszą strone. 

Ch: Cześć Acacia :D
J: O cześć Luke! Jak ja cie dawno nie widziałam.

Luke to mój kolega. Kiedyś razem pracowaliśmy.

L: Ja ciebie też.
J: Luke poznaj mają siostre Vanesse, Vanessa poznaj Luke'a.
V: Miło mi cię poznać.
L: Mi również.


Rozdział 6.

Iz: Acacia możemy porozmawiać?
J: O czym?
Iz: Chciałam cię przeprosić. Nie wyprowadzaj się.
J:Słuchaj. Jeszcze raz coś takiego się powtórzy to ci wpierdole.
Iz: Obiecuje, że to się już więcej nie powtórzy. To zgoda?
J: Ok.

Poszła do domu.

Z: To czyli nie zamieszkasz ze mna? :(
J: No jeszcze nwm :)
Z: Czyli jest jeszcze nadzieja? :)
J: Tak :)

LALALA

J: Hallo... Cześć Rose!... Jesteś w Londynie?... Ja też!... To idziemy do centrum?... O której?... Dobra będę!.... Pa :*

J: Idziesz ze mną i Rose do centrum?
Z:Yyy... A kto to jest Rose?
J: Moja koleżanka ze szkoły.
Z: Aha. No moge iść.
J: Jej! To ja ide sie przebrać!

Poszłam do pokoju i garderoby. Po 10 minutach wybrałam to.Poszłam do łazienki, ubrałam się, pomalowałam i uczesałam. I byłam gotowa do wyjścia.

*W CENTRUM*

J: Hej!
R: Cześć!
J: To jest mój chłopak Zayn.
R: Cześć miło mi cię poznać.
Z: Mi również.
R: A to mój brat Dylan 
J: Hej :D Miło mi cię poznać :D
D: Mi również śliczna :*
Z: Bez takich.
D: Sorry.
J: Gdzie idziemy?
R: Ja chciałam sobie kupić sukienke.
J: Ta też musze. Jutro mam sesje zdjęciową a później casting.
R: Uuu... Widze, że twoja kariera nabiera tempa ;D
J: No. Weź ojciec ma jakąś dziunie, a ona ma 2 córki bliźniaczki i mieszkają u nas. Żal.
Z: Acacia chciała się z domu wyprowadzić.
J: Tak mnie Amanda, Izzy i Annie wkurwiły c'nie?
Z: No i to jak. Hahaha :D
R: A ty masz siostre c'nie?
J: Nie mówie, że nie, a co?
R: Ona chodzi do klasy z Dylanem.
D: Nom.
J: Fajnie!
D: Ona jest taka ładna.
Z: Chodzi z moim kumplem!
D: No nie ;c Wszystkie ładne dziewczyny mają chłopaków.

Gadaliśmy jeszcze chwile i poszliśmy do sklepu z sukienkami. Ja wybrałam tą :  i tą : , a Rose tą:  i tą : .

Po jakiś 2h wróciliśmy do domu.
An: O widze, że coś kupiłaś. Moge zobaczyć?
J: Patrz to :  i to : .
An: Ładne.
J: Wiem, bo moje